ageval.euMotoryzacjaMotoporadnik › Kupowanie samochodu – bieganie po polu minowym

Kupowanie samochodu – bieganie po polu minowym

nie jest takie proste jak się powszechnie wydaje. Duża liczba samochodów sprowadzanych do Polski przekracza , dlatego rośnie liczba nieuczciwych sprzedawców. W jaki sposób starają się nas oszukać? Sprzedają w bardzo atrakcyjnych cenach twierdząc, że są jak nowe.

Te niby "nowe auta" często wymagają zaraz po kupnie bardzo dużego wkładu pieniężnego, wymiana abs ebc430, pompa PSG16, czy uszkodzona skrzynie multitronic to ogromne koszta, szczególnie dla osób, które wydały swoje oszczędności na "nowe auto".

„Nic nie stuka, nic nie puka”

Fraza „nic nie stuka, nic nie puka” stała się bardzo popularna. Niestety nie do końca jest tak atrakcyjnie. Kuszeni cenami interesujemy się samochodami, które zostały „podpicowane” i na pozór faktycznie wyglądają jak nowe. Nic w tym dziwnego, przecież większość z nich dopiero opuściła blacharza…Cofanie liczników jest na porządku dziennym. Wyposażone niczym te najwyższej klasy z klimatyzacją, i pełną elektryką, ale niestety często rozbijane tak bardzo, że za granicą ich jedynym miejscem jest . Polacy kupują za grosze takie samochody i naprawiają, a później wszystko wychodzi przy ustawianiu zbieżności kół i innego tego typu badaniu.

Broń się!

Jak się chronić przed takimi zagrywkami? Należy zawsze podchodzić do wszystkiego krytycznie.

Samochody, które znacznie odbiegają cenami na rynku od innych swoich odpowiedników, reklamowane jako tak zwane „okazje” najczęściej nimi nie są, to zwykłe miny, na które łatwo się wpakować. Popularnym sposobem jest rozmowa przed zakupem samochodu ze sprzedawcą i zapytanie go o możliwość przebadania samochodu na stacji kontroli pojazdów. Oczywiście, jeżeli wszystko będzie tak jak trzeba my ponosimy koszt w innym przypadku pieniądze wykłada sprzedawca, a my uchroniliśmy się przed większymi wydatkami i kupnem „złomu”.

Brak komentarzy »

Brak komentarzy.

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URL

Dodaj komentarz

Powiązane artykuły

Warto przeczytać